NEWS
W czasach tanich przelotów city break niekoniecznie musi
oznaczać wyjazd do Pragi, Wiednia czy Wilna. A może wypad
do Londynu czy Lizbony? Czemu nie!
Teraz, gdy skończyły się wakacje, nachodzi idealny czas
na zwiedzanie wielkich miast. Nie odstraszają już upały
wtapiające buty w asfalt, ani tłumy turystów wydeptujących
wytarte szlaki. Łatwiej też o znalezienie korzystnego
cenowo noclegu. Z letniego letargu budzi się życie
kulturalne. Kuszą nowe wystawy, koncerty, festiwale…
Oto garść propozycji na jesienny miejski weekend.
Głównymi atrakcjami Pragi są stare miasto z Rynkiem
Staromiejskim, jednym z najwspanialszych placów Europy Środkowej
i słynnym zegarem Orloj, potężny zamek na Hradczanach i
łączący je Most Karola, tętniący życiem do późna w
nocy cud średniowiecznej inżynierii. Nieco na uboczu
wydeptanych szlaków leżą dawna dzielnica żydowska
Josefov i wzgórze Wyszehrad, legendarne miejsce założenia
Pragi, z którego roztacza się wspaniały widok. Polacy mogą
zżymać się co prawda na tłumy turystów czy zawyżanie
cen w lokalach, ale stolica Czech i tak nieodmiennie od lat
zajmuje czołowe miejsce wśród celów ich weekendowych
wypadów…
Wiedeń stopniowo pozbywa się etykietki miejsca spotkań
dystyngowanych starszych pań. Pełen historycznych zabytków,
jest także centrum rozrywki, gdzie można bawić się przez
całą noc. W dzień absolutnym minimum są pałace cesarzy
z dynastii Habsburgów – Hofburg i Schonbrunn, oraz
wspaniałe muzea, z Muzeum Sztuk Pięknych i Muzeum
Liechtenstein na czele.
Dunaj dzieli Budapeszt na dwie odmienne części. Prawobrzeżna
Buda, średniowieczna stolica Węgier, jest zbiorowiskiem stłoczonych
na wzgórzach wspaniałych budowli z Pałacem Budańskim na
czele. W Belváros, centrum lewobrzeżnego Pesztu, dominują
monumentalne budowle z XIX w, godne drugiej po Wiedniu
stolicy imperium Habsburgów. W ich cieniu kryją się
liczne kawiarnie i winiarnie.
Dynamicznie rozwijający się od czasu zjednoczenia Niemiec
(złośliwcy nazywają go największym placem budowy w
Europie) Berlin zasłużenie cieszy się opinią jednej z
europejskich stolic życia nocnego. Mnóstwo tu barów i
klubów, a oferta nocnych rozrywek jest oszałamiająca.
Mimo iż Berlin nigdy nie uchodził za klasycznie piękne
miasto, może poszczycić się licznymi zabytkami, z Bramą
Brandenburską i pałacem Charlottenburg, oraz należącymi
do najlepszych na świecie muzeami na Museuminsel.
Trochę w cieniu środkowoeuropejskiej "Wielkiej Czwórki"
(Wiedeń – Praga – Kraków - Budapeszt) leży
Bratysława. W zależności od punktu widzenia, na tym
polega pech albo szczęście stolicy Słowacji, jeszcze nie
rozdeptanej przez hordy turystów. Stare miasto, nad którym
góruje potężny Bratislavský hrad, niegdyś siedziba węgierskich
królów, kusi pełną ciepła architekturą wiedeńskiego
baroku i - w końcu jesteśmy na Słowacji! –
niedrogimi, a urokliwymi knajpkami... Nie bez znaczenia jest
też bliskość Wiednia.
Amsterdam cieszy się sympatią, zwłaszcza wśród młodych
turystów, których kusi wyjątkowo nieskrępowana atmosfera
miasta. Czuje się to choćby w niezrównanych lokalach, zwłaszcza
w słynnych coffeeshops... Organizuje się mnóstwo koncertów
na każdą kieszeń i w każdym gatunku. Nieco skromniej w
porównaniu z innymi stolicami, prezentuje się scena
klubowa Amsterdamu, z wyjątkiem tętniących życiem lokali
dla gejów. Muzea i galerie prezentują klasę światową
– wystarczy wymienić Muzeum van Gogha, Rijksmuseum i
Stedelijk Museum.
Serce Wilna stanowi przepiękna starówka (Senamiestis),
jedna z większych i rozleglejszych w Europie. O dawnej świetności
stolicy Litwy świadczy kilkadziesiąt zabytkowych
barokowych kościołów, wspaniałe magnackie rezydencje i
mieszczańskie kamieniczki. Szybko rozwijające się Wilno
jest młode i pełne życia. A w takich miastach nikt nie kładzie
się wcześnie spać…
Dalej na północ trafiamy do Helsinek. Stolica Finlandii
kosmopolityczną atmosferę zawdzięcza fascynującej
kombinacji wpływów szwedzkich, rosyjskich i innych kultur.
Helsinki przypominają Petersburg bardziej niż którąś z
innych stolic europejskich. Spacery nad morzem, buszowanie
po rozłożonym tuż pod oknami pałacu prezydenckiego
targu, piknik na terenie twierdzy Suomenlinna czy
wygrzewanie się w słońcu w jednej z licznych kawiarni i
ogródków są nie mniej przyjemne, niż zwiedzanie muzeów
i zabytków. A życie nocne budzi zazdrość całej północy
kontynentu.
W Sztokholmie warto zobaczyć stare miasto Gamla Stan, pełne
dostojnych budowli, wplecionych w sieć średniowiecznych
uliczek. Na zakupy ruszymy do Norrmalm, pełnego pasaży i
ogromnych domów towarowych. Tu mieści się też tętniący
życiem park Kungstradgarden i wiele z około osiemdziesięciu
muzeów i galerii. Sztokholm na pierwszy rzut oka może wydać
się obcy i nieprzyjazny. Szwedzi, którzy przybywali tu z
prowincji w poszukiwaniu pracy, ochrzcili go "Królową
Śniegu". Wrażenie to jednak mija bez śladu w piątkowy
czy sobotni wieczór, gdy bawi się nie gorzej niż inne
stolice Europy. W całym mieście znane są lokale na
wyspach Sodermalm i Kungsholmen.
Kierując się na południe, zaczniemy od Lizbony, która
nie bez powodu od kilku lat ma u nas licznych wielbicieli.
Amfiteatralnie położona na wzgórzach stolica Portugalii
zachwyca przyjazną i wyciszoną atmosferą. Konsekwencją
trzęsienia ziemi z 1755 r. jest stosunkowo niewielka ilość
zabytków. Najstarsze i najlepiej zachowane to romańska
katedra i mauretańskie mury otaczające zamek św. Jerzego,
wspaniały klasztor Hieronimitów w Belém oraz średniowieczna
dzielnica Alfama. Nocą, oprócz tradycyjnych klubów fado w
Górnym Mieście i Alfamie, mamy do wyboru wiele lokali z
muzyką afrykańską i latynoską oraz mnóstwo egzotycznych
barów i restauracji.
Barcelona, dynamicznie rozwijające się miasto, przyciąga
licznymi zabytkami z czasów gotyku i art noveau oraz
wspaniałymi muzeami Picassa i Miro. Barwne życie toczy się
przez całą dobę na eleganckich bulwarach Ramblas, pełnych
kawiarenek, sklepów i restauracji, oraz pobliskim skwerze
Placa Reial otoczonym przez restauracje i bary.
Rzym fascynuje nagromadzeniem pamiątek minionych czasów.
Od Koloseum i pozostałości Forum Romanum poprzez wspaniałe
barokowe kościoły i pałace, Watykan z bazyliką św.
Piotra oraz największym zespołem muzealnym świata - jak
dotknąć tego bogactwa w dwa dni? Nawet nie ma sensu próbować...
Zupełnie inny jest Mediolan, różniący się od
stereotypowych włoskich miast. Nie znajdziemy tu niszczejących
pałaców ani atmosfery la dolce vita. W Mediolanie żyje się
szybko. Muzeów i zabytków wystarczy na co najmniej tydzień
zwiedzania – wystarczy wspomnieć o Accademia Brera,
katedrze, kościele Santa Maria delle Grazie (z Ostatnią
Wieczerzą da Vinciego), wspaniałej operze La Scala. A że
Mediolan jest też stolicą włoskiego przemysłu odzieżowego
i wzornictwa, trudno znaleźć lepsze miejsce na zakupowe
szaleństwo.
Na koniec zostawimy sobie miasto, które od jakiegoś czasu
wszyscy dobrze znają… czyli Londyn. Odkąd do Polski
zawitało tanie latanie, brytyjska stolica znalazła się
nagle bardzo blisko. Największa aglomeracja Europy ma coś
do zaoferowania dla każdego – najlepsze na
kontynencie kluby nocne, zakupowe szaleństwo na Oxford
Street, wspaniałe zabytki od Tower poprzez pałac
Buckingham i opactwo Westminster, przepastne zbiory galerii
Tate, Victoria and Albert Museum czy British Museum, na
poznanie którego wypadałoby poświęcić kilka dni. A
weekend ma ich tylko dwa!