NEWS
Port lotniczy w Szymanach pod Szczytnem ma wyjątkowego
pecha, twierdzi "Gazeta Olsztyńska". Od kilku lat
spółka zarządzająca lotniskiem balansuje na krawędzi
plajty. Teraz okazuje się, że obiekt... oficjalnie nie
istnieje!
Fizycznie lotnisko w Szymanach jest. Rzecz w tym, że jako
teren wojskowy, nie było ujmowane na żadnych oficjalnych
mapach. Z tego powodu znalazło się na chronionym prawem
obszarze Natura 2000 jako tereny leśne i pola. I tak
figuruje na mapach do których dotarła gazeta. A to oznacza
jedno - nic nie można na nim oficjalnie robić bez
naruszania przepisów.
Celem programu Natura 2000 jest ochrona unikatowych obszarów
przyrody i krajobrazu. Takie właśnie tereny są wokół
Szczytna. Również lotnisko w Szymanach. Dlatego na mapie
powojskowe lotnisko nie zostało ujęte, bo jeszcze niedawno
wszystko co wojskowe było tajne. - To taka biała plama
na mapie. Coś co jest ale tego nie ma - wyjaśnia Sławomir
Wojciechowski, wójt gminy Szczytno.
Biała plama na mapie jest czarną chmurą nad lotniskiem.
Zgodnie z przepisami na terenach chronionych nie można robić
nic, co naruszałoby przyrodę. Dotyczy to także Szyman, które
wymagają natychmiastowych inwestycji.