NEWS
Nie będą wykorzystane 2 mln zł, które na lotnisko w
Szymanach wywalczyli nasi parlamentarzyści. - Nie przekażemy
pieniędzy, bo spółka Porty Lotnicze Szymany-Szczytno źle
przygotowała przetargi - powiedział Jacek Protas,
marszałek województwa. O swojej decyzji marszałek
poinformował wczoraj na konferencji, którą zwołał wspólnie
z wojewodą Adamem Supłem. Według prawników urzędu
marszałkowskiego przy przetargu popełniono na tyle istotne
błędy, że pieniądze i tak trzeba byłoby zwrócić. - Celowo
podzielono przetarg na pięć mniejszych transz, by uniknąć
trybu unijnego, nakazującego m.in. wydłużenie terminów
zamówienia. Oferty przedstawione przez dostawców były mało
precyzyjne, natomiast w samym zamówieniu wyszczególniono
nawet producenta danego urządzenia, zamiast określić
tylko parametry, a tego robić nie wolno - wyjaśnia
Bogdan Antymowicz, dyrektor biura zamówień publicznych w
urzędzie marszałkowskim.
Samorząd nie przekazał też 100 tys. zł, które miał dołożyć
do kontraktu wojewódzkiego, w ramach którego zarezerwowane
zostały pieniądze.
Najbardziej zaskoczony wczorajszymi informacjami jest Jarosław
Jurczenko, prezes Portów Lotniczych Szymany-Szczytno. -
Nikt nie wspominał wcześniej o takich problemach, a na każdym
etapie przygotowywania przetargów urząd marszałkowski miał
przecież wgląd w dokumenty. Dlaczego wcześniej nikt nie
wytknął nam tych braków? - pyta Jurczenko.
Według prezesa przetarg przeprowadzony był zgodnie z
prawem. - Nikt przetargu nie oprotestował i nie zgłaszał
zastrzeżeń - mówi. Jurczenko ma też zastrzeżenia do
kontroli, przeprowadzonej przez urzędników w Szymanach:-
21 grudnia przyjechali na kilka godzin i nie skopiowali
nawet dokumentów. Nie zostawili też żadnego protokołu
ani pisemnych uwag - relacjonuje Jurczenko
Decyzją marszałka zawiedziony jest też Jerzy Szmit,
senator PiS, jeden z inicjatorów batalii o dodatkowe pieniądze
na lotnisko. - W różnych miejscach można szukać
winnych, jednak to poprzedni zarząd był nieudolny i choć
wiedział, że są pieniądze, to nie potrafił ich
wykorzystać. Najgorzej jednak, że ten przykład będzie
wisiał nad nami, zawsze gdy w Warszawie będziemy walczyli
o pieniądze dla regionu.
W Szymanach zgodnie z podpisanymi już umowami zainstalowano
bramki do kontroli pasażerów, urządzenia do monitoringu,
nowe systemy łączności. Pieniędzy na te zakupy jednak
nie będzie. Czy w związku z tym urządzenia zostaną
zdemontowane? - Tę decyzję pozostawiamy zarządowi
województwa, który zdecydował o nieprzekazywaniu nam
pieniędzy - mówi Jurczenko.
Nie wiadomo, jaki wpływ będzie miała ta decyzja na
sytuację w spółce. - Są możliwe różne rozwiązania,
z upadłością włącznie - wyjaśnia Protas. Być może
decyzje zapadną podczas walnego zgromadzenia udziałowców,
które planowane jest na 12 stycznia.
Brak dofinansowania nie przesądza jeszcze losu Szyman jako
regionalnego portu lotniczego. Marszałek zapowiedział
wczoraj, że powstanie profesjonalna analiza, gdzie takie
lotnisko powinno powstać. - Dopiero na jej podstawie
zdecydujemy, gdzie trafi 50 mln euro przewidziane do 2013
roku na taką inwestycję - mówi Jacek Protas.
Współfinansowanie tego dokumentu zapowiedziały już
samorząd miasta Olsztyna oraz powiat olsztyński.