NEWS
Porty lotnicze, by ściągnąć nowych przewoźników,
oferują im zniżki na opłaty lotniskowe, a niektóre nawet
biorą na siebie sponsorowanie kampanii reklamowej nowego połączenia.
O szczegółach walki przedstawiciele portów mówią jednak
niechętnie. - Konkurencja jest ogromna, zwłaszcza o
tego przewoźnika, który deklaruje, że otworzy w naszym
kraju np. jedną linię - wyjaśnia
"Rzeczpospolitej" wiceprezes gdańskiego portu
lotniczego Tomasz Klosowski.
Jakimi metodami pozyskuje się nowe linie lotnicze? - Wszelkimi.
Jak będą chcieli, byśmy zatańczyli na stole, zrobimy to
- deklaruje Klosowski. To nie jest odosobniona opinia -
czytamy w "Rz".
Pomocą w pozyskiwaniu przewoźników służą portom
lotniczym również lokalne samorządy. W jaki sposób - na
ten temat również nikt nie chce się rozwodzić.
Pierwszym krokiem podczas rozmów z potencjalnymi nowymi
przewoźnikami jest przedstawienie zalet regionu. - Jeżeli
jest atrakcyjny turystycznie lub, jak w naszym przypadku,
mieszka w nim duża liczba potencjalnych klientów linii
lotniczych, należy się tym pochwalić - mówi szef
marketingu katowickiego lotniska Marek Kubica.
Sprawdzonym sposobem na przyciągnięcie linii lotniczych
jest rozreklamowanie lotniska poza granicami kraju. Niektóre
porty mają łatwiej. W korzystnej sytuacji są Kraków, Gdańsk
czy Warszawa, która jako stolica praktycznie nie musi się
reklamować za granicą. Port w Poznaniu wraz z władzami
lokalnymi opracowuje atrakcyjną ofertę turystyczną -
napisała "Rz".
Podstawową formą rywalizacji jest wysokość opłat
lotniskowych, które przewoźnicy muszą uiszczać za start
i lądowanie, czy korzystanie z płyty postojowej. Cenniki są
zatwierdzane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Wszystkie
porty dodatkowo oferują upusty na poziomie 30 - 50 proc.
przez określony czas (do pół roku) w przypadku otworzenia
nowej trasy.
Kartą przetargową w negocjacjach może być tez firma
handlingowa, czyli obsługująca pasażerów i linie
lotnicze na lotnisku. - Dużo podczas negocjacji daje współpraca
z firmą dobrą i atrakcyjną cenowo - przyznaje
rzecznik lotniska szczecińskiego Krzysztof Domagalski.
W Krakowie lada moment pojawi się druga firma handlingowa.
- Konkurencja między nimi może przełożyć się na
atrakcyjniejsze ceny oferowane przewoźnikom, a co za tym
idzie, na jeszcze większą konkurencyjność naszego portu
- mówi prezes krakowskich portów lotniczych Kamil Kamiński.