NEWS
Tanie irlandzkie linie lotnicze Ryanair potwierdziły, że
będą w sądzie dochodzić odszkodowań od rządu Wielkiej
Brytanii. Ryanair obliczył, że zaostrzenie reżimu odpraw
na brytyjskich lotniskach kosztowało go prawie 5 milionów
euro.
Już w zeszły piątek założyciel i dyrektor Ryanair,
Michael O'Leary, dał rządowi w Londynie tydzień na złagodzenie
przepisów na lotniskach. Powiedział wówczas, że
rygorystyczne przeszukiwanie zwykłych rodzin jadących na
wakacje to "bezsensowna szopka", która nie ma nic
wspólnego z bezpieczeństwem lotów.
Tygodniowe ultimatum Ryanairu wygasło wczoraj i O'Leary
zapowiedział złożenie pozwu. Wyraził przy tym opinię,
że dalsze restrykcje na lotniskach, dwa tygodnie po alarmie
antyterrorystycznym, to zwycięstwo ekstremistów.
Brytyjski rząd odmawia zarówno złagodzenia reżimu
odpraw, jak i wypłaty rekompensat.
O odszkodowania zamierzają się też starać wielkie linie
lotnicze British Airways. Ale za cel obrały nie tyle rząd,
co Brytyjski Zarząd Lotnisk, zarzucając mu nieudolność
organizacyjną po zaostrzeniu środków bezpieczeństwa.